Miejsce do wypicia porannej kawy, okazja do wypoczynku na świeżym powietrzu, składzik na sprzęt sportowy – mieszkanie z balkonem oferuje wiele możliwości. Jedną z chętniej wykorzystywanych jest stworzenie na balkonie urokliwego zielonego zakątka. Klasyczny kwietnik pełen pelargonii to jednak tylko jedna z dostępnych opcji. Mając w sobie żyłkę do ogrodnictwa, możemy się pokusić o stworzenie na balkonie warzywno-ziołowego ogrodu, dzięki któremu w naszej kuchni pojawią się wyjątkowe zapachy i smaki. To naprawdę proste! Poradnik dla wszystkich, którzy chcieliby zacząć uprawiać zioła i warzywa na balkonie, przygotował serwis Homla.pl.

 

Zioła i warzywa na balkonie – nie takie trudne zadanie

 zioła i warzywa na balkonie

Przed decyzją, by uprawiać zioła i warzywa na balkonie, wiele osób powstrzymuje myśl, że jest ona trudniejsza niż uprawa na działce. Niewątpliwie jest w tym stwierdzeniu ziarnko prawdy – właściciel mieszkania na sprzedaż z balkonem musi się zmierzyć z kilkoma unikalnymi wyzwaniami. Pierwszym jest ilość miejsca. Nawet jeśli zapełnimy każdy skrawek balkonu donicami, części roślin i tak zabraknie przestrzeni na system korzeniowy. Kolejnym utrudnieniem jest ilość słońca – tu wiele zależy od położenia balkonu względem stron świata. Wyzwanie trzecie stanowi temperatura – w polskich warunkach klimatycznych uprawa czegokolwiek wczesną wiosną i późną jesienią możliwa będzie tylko na zabudowanych balkonach.

Wszystkie te trudności nie powinny nas jednak zrażać. Uprawianie roślin jadalnych na balkonie jest bowiem w gruncie rzeczy znacznie łatwiejsze niż się wydaje. Aby uprawiać zioła i warzywa na balkonie, wystarczy nawet niewielka przestrzeń. Ważne jedynie, by balkon znajdował się w słońcu przynajmniej przez kilka godzin każdego dnia. Jeśli takim dysponujemy, świeże pomidory, ogórki czy pachnące zioła szybko zagoszczą w naszej kuchni, dając nam satysfakcję z osiągniętych efektów i wzbogacając smak naszych potraw.

Jeżeli czujemy się przy roślinach mocno niepewnie, warto zacząć od łatwiejszych w uprawie ziół. Sprawdzą się one znakomicie dla osób początkujących, a z efektów naszej pracy będziemy mogli skorzystać w kuchni szybciej niż w przypadku warzyw. Najmniej pielęgnacji wymagają m.in. majeranek i estragon – to odporne, łatwe w uprawie rośliny, które dobrze się rozwiną nawet w rękach niedoświadczonego ogrodnika. Nieco bardziej wymagające są mięta czy bazylia, jednak i one przy odrobinie uwagi doskonale rozwiną się na balkonie. Pamiętajmy jedynie, że zioła trzeba obficie podlewać – w upały nawet dwa razy dziennie!

Ważne jest również, aby nie zrażać się pierwszymi niepowodzeniami. Nawet jeśli pierwsze plony będą mizerne z powodu chorób, szkodników czy upałów, zdobyte doświadczenie zaprocentuje w przyszłości. Natura docenia cierpliwość i uważność – jeśli poświęcimy roślinom czas, z pewnością w końcu się nam odwdzięczą.

 

Zioła i warzywa na balkonie – jakie gatunki?

 zioła i warzywa na balkonie

Podstawową decyzją w przypadku mieszkania na wynajem czy własnego M z balkonem jest wybór tego, jakie warzywa chcemy uprawiać. Ograniczenia w tym zakresie istnieją dwa – pierwszym jest dostępność przestrzeni, drugim okres wegetacji roślin. To, co sprawdzi się, gdy w grę wchodzą działki ogrodowe czy działki rekreacyjne, nie zadziała w przypadku kilku doniczek. Przede wszystkim z góry należy zatem skreślić warzywa rzepowate, dyniowate, kapustne i większość korzeniowych. Rośliny te potrzebują dużo miejsca, by się ukorzenić, przy czym niektóre wymagają przestrzeni w poziomie, a inne – w pionie. Tylko posiadacze naprawdę dużych, słonecznych balkonów mogą się pokusić o próbę wyhodowania dyni czy arbuza – na małym balkonie nie ma na to szans. Z kolei jeśli chodzi o okres wegetacji, najlepiej sprawdzą się rośliny, u których jest on krótki.

Uprawiając zioła i warzywa na balkonie, warto zacząć od łatwiejszych w pielęgnacji gatunków. I tak w przypadku warzyw będą to pietruszka naciowa, cebula i szczypior. Nie wymagają one wiele uwagi, a do tego poradzą sobie nawet w niewielkiej doniczce. Nieco trudniejsze w uprawie, ale wciąż przystępne dla laika będą pomidory koktajlowe, seler naciowy, rzodkiewka, koper włoski i sałata. Do najbardziej wymagających, ale wciąż nadających się na balkon warzyw należą z kolei papryka, fasola pnąca i ogórek.

W przypadku ziół nie trzeba dzielić gatunków na bardziej i mniej wymagające – ze wszystkimi poradzi sobie nawet początkujący ogrodnik. W donicach na balkonie czy choćby na kuchennym parapecie można uprawiać m.in. lubczyk, szałwię, kolendrę, tymianek, majeranek, cząber, estragon, melisę, bazylię, rozmaryn i miętę. Jeśli będziemy pamiętać o obfitym podlewaniu (w upały nawet dwa razy dziennie!), w naszej kuchni szybko zagoszczą świeże zioła. Warto pamiętać, że pojemniki z sadzonkami jadalnych roślin są nie tylko praktyczne, ale też piękne – zioła mają ogromny walor dekoracyjny. Trzeba tylko pamiętać, że wymienione gatunki są w większości jednoroczne, ogród na balkonie trzeba zatem będzie rokrocznie odnawiać.

 

Zioła i warzywa na balkonie – jakie doniczki, jaka ziemia?

 zioła i warzywa na balkonie

Warzywno-ziołowy ogródek na balkonie nie może się oczywiście obyć bez doniczek oraz gleby. Jeśli chodzi o ziemię uprawną, mamy dwie możliwości. Jeśli przy naszym M czy domu na wynajem znajduje się ogród, możemy zaczerpnąć z niego nieco podłoża. Ci, którzy posiadają działki ogrodowe lub działki rekreacyjne, również mogą użyć ich jako źródła gleby. Trzeba jedynie pamiętać, by dokładnie oczyścić taką ziemię z traw, korzeni, kamieni i ewentualnych owadów. Na ogół jednak lepszą opcją będzie zakup specjalnego podłoża do uprawy warzyw w sklepie ogrodniczym. Jest ono nie tylko wzbogacone w minerały sprzyjające rozwojowi roślin, ale też wolne od chorób i pasożytów. To właśnie obecność chorób jest też powodem, dla którego nie warto używać ponownie ziemi zeszłorocznej.

Jeśli chodzi o pojemniki, zioła i warzywa na balkonie stawiają nam kilka wymagań. Przede wszystkim pojemniki muszą mieć głębokość minimum 40 cm – w przeciwnym razie ziemia będzie wysychała, a warzywa nie ukorzenią się prawidłowo. Donice powinny być także stabilne, by nie przewrócił ich wiatr, ale też nie za ciężkie, by nie obciążały zanadto balkonu. Pojemniki powinny być wreszcie wykonane z materiału odpornego na warunki atmosferyczne – dobrze, by mogły nawet przezimować na balkonie. Zioła tradycyjnie są mniej wymagające i poradzą sobie nawet w niewielkich doniczkach. One również powinny być jednak zabezpieczone przed zmienną polską aurą.

Optymalnym wyborem w przypadku donic będzie glina i ceramika, która nie tylko pięknie wygląda, ale też pozwala glebie oddychać. Nic też jednak nie stoi na przeszkodzie, żeby zioła i warzywa na balkonie rosły w wiklinowych koszach czy drewnianych skrzynkach. W przypadku odpornych ziół można się pokusić o ozdobne metalowe lub plastikowe pojemniki czy przystosowane do roli doniczek konewki czy puszki. Najważniejsze, żeby każda doniczka miała w dnie otwory drenujące oraz stała na głębokiej podstawce. W przeciwnym razie przy podlewaniu ogródka grożą nam dwa niebezpieczeństwa: gnicie korzeni roślin oraz… zalanie balkonu sąsiada.

 

Zioła i warzywa na balkonie – sadzimy rośliny

 zioła i warzywa na balkonie

Przed rozpoczęciem sadzenia warzyw i ziół układamy na dnie każdej doniczki kilkucentymetrową warstwę drenującą. Może być ona wykonana z keramzytu, żwiru lub potłuczonej ceramiki. Same doniczki dobierzmy do potrzeb konkretnej rośliny, przede wszystkim jej systemu korzeniowego – pietruszka będzie wymagała głębszej doniczki niż sałata. W przypadku ziół pogłębionych donic będą potrzebować m.in. rozmaryn, bazylia i estragon, a płytszych – m.in. majeranek, tymianek, cząber i mięta.

Sadzenie najlepiej przeprowadzać w ciepły, ale pochmurny lub deszczowy dzień – rozsady są bardzo wrażliwe na palące słońce. Jeśli wysiewamy nasiona, przestrzegajmy podanych przez producenta optymalnych dat wysiewu. Kupione w sklepie ogrodniczym lub samodzielnie przygotowane rozsady będą jednak lepszym wyborem, szczególnie dla początkującego ogrodnika. Po zasypaniu warstwy drenującej ziemią umieszczamy w niej rośliny – zawsze na identycznej głębokości jak ta, na której rosły uprzednio. Delikatne korzenie należy traktować z dużą ostrożnością, uciskając ziemię dookoła roślin i pilnując, by nie sadzić ich zbyt ciasno.

Przy urządzaniu ogródka na balkonie trzeba koniecznie pamiętać o tzw. dobrym sąsiedztwie roślin. Istnieją bowiem gatunki, które posadzone blisko siebie bądź to wspomagają, bądź to hamują nawzajem swój rozwój. Przykładowo ogórek i pomidor będą sobie szkodzić, przez co posadzone blisko siebie dojrzeją później. Z kolei szpinak i rzodkiewka dogadają się doskonale, podobnie jak marchewka z cebulą. Również połączenia ziół i warzyw dają nieraz ciekawe efekty – przykładem bazylia, przy której ogórek staje się mniej podatny na choroby. Informacji na temat dobrego sąsiedztwa warto poszukać w internecie lub zapytać o nie w sklepie ogrodniczym.

Posadzone zioła i warzywa na balkonie trzeba obficie podlać i pilnować ich nawadniania szczególnie przez kilka pierwszych dni. Pamiętajmy też o zapewnieniu pnącym się roślinom (pomidorom, fasoli itp.) odpowiednio mocnych tyczek. Warto też osłonić doniczki od podmuchów wiatru, zwłaszcza jeśli nasz balkon jest wyjątkowo wietrzny. Ogródek podlewamy w upały codziennie (zioła nawet dwa–trzy razy dziennie), a w chłodniejszą pogodę raz na kilka dni.

 

Zioła i warzywa na balkonie – pielęgnacja roślin

 zioła i warzywa na balkonie

Gdy już stworzymy nasz ogród na balkonie, ważne jest, żeby regularnie go pielęgnować. W przypadku warzyw oznacza to przede wszystkim dbanie o to, by nie miały nigdy zbyt sucho. Rośliny najlepiej podlewać co dwa–trzy dni, optymalnie rano lub wieczorem po zachodzie słońca. Warzywa zabieramy do kuchni, gdy rozwiną się w pełni – przerośnięte nie będą już tak smaczne. Jeśli chodzi o zioła, to gdy już się rozrosną, warto często je przycinać – sprzyja to ich rozwojowi. Pamiętajmy tylko, by przycinać wyłącznie przed południem w słoneczne dni.

Podczas opiekowania się balkonowym ogródkiem trzeba też zwracać szczególną uwagę na pasożyty i choroby. Rośliny na balkonie są bowiem bardziej narażone na ich ataki niż wtedy, gdy miejscem uprawy jest działka rekreacyjna. Do największych zagrożeń należą infekcje grzybicze, mszyce oraz pajęczak nazywany przędziorkiem, szczególnie chętnie atakujący liście pomidorów. Jeżeli zauważymy jakiekolwiek oznaki, że rośliny słabną, trzeba jak najszybciej oddzielić chore od zdrowych oraz wykonać opryski. Odpowiedni do każdego typu zagrożenia środek kupimy w sklepie ogrodniczym.

Aby wzmocnić rośliny, konieczne jest nawożenie. Najlepszym nawozem będzie naturalny kompost lub płynny biohumus. Nawożenie najlepiej powtarzać raz na dwa tygodnie, w przypadku biohumusu rozcieńczając środek wodą w proporcji 1:20. Dotyczy to jedynie warzyw – zioła w żyznej ziemi nie wymagają nawożenia. Ziemię w doniczkach trzeba również regularnie odchwaszczać. Zwracajmy też uwagę na warunki pogodowe – w przypadku wiosennych przymrozków rośliny warto schować na chwilę do mieszkania. Z kolei w bardzo wietrznej okolicy mogą się przydać parawany osłaniające rośliny przed wichurami. Uważajmy tylko, by zbytnio nie zacienić ziół – większość najlepiej czuje się w pełnym słońcu.

Zioła i warzywa na balkonie to w większości rośliny jednoroczne. Jeśli jednak posadzimy również gatunki wieloletnie, konieczne będzie odpowiednie zabezpieczenie ich na zimę. Aby ogródek mógł przezimować, doniczki ocieplamy styropianem, podstawy roślin obsypujemy korą, a całość obwiązujemy agrowłókniną. Opłaca się również zainwestować w doniczkę odporną na mróz.

 

Zioła i warzywa na balkonie – warto spróbować!

 zioła i warzywa na balkonie

Jeszcze nie tak dawno temu uprawa warzyw kojarzyła się w naszym kraju przede wszystkim z działką. Dziś jednak zioła i warzywa na balkonie to w Polsce widok coraz częstszy. Opieka nad roślinami wymaga co prawda nieco wysiłku, wyjątkowe smaki i zapachy w kuchni szybko go jednak wynagradzają. Nie tylko o stronę praktyczną zresztą chodzi – warzywnik pięknie się prezentuje, a praca przy sadzonkach i ich pielęgnacji może być bardzo relaksującym hobby. Warto dać temu pomysłowi szansę nawet wtedy, jeśli nasze mieszkanie na wynajem czy własne M oferuje tylko niewielki balkon. Nawet pojedyncza doniczka z samodzielnie wyhodowaną bazylią czy szczypiorkiem może być źródłem radości!

 

Autor: Przemysław Zańko, serwis Homla.pl
KOMENTARZE
    Brak komentarzy, bądź pierwszy!

Dodaj komentarz